Osoby seksualnie oziębłe

Jedną z dysfunkcji seksualnych jest tak zwana hipolibidemia, czyli oziębłość seksualna. Osoba cierpiąca na to schorzenie nie podejmuje aktywności seksualnej (albo robi to sporadycznie i na pewno nie z własnej inicjatywy), równocześnie nie mając fantazji o treści erotycznej. W skrócie – jest to duże obniżenie popędu płciowego. Wydawałoby się, że nie aż tak wiele osób cierpi na coś takiego. A może się po prostu nie przyznają? Niestety, według statystyk jest to jedna z najczęstszych dysfunkcji, a pacjenci z hipolibidemią w specjalistycznych ośrodkach leczenia zaburzeń seksualnych stanowią około 30-50%. Liczby te są zatrważające. Prawdą jednak jest, że oziębłość seksualna z reguły nie występuje w postaci skrajnej. Dzieje się to bardzo rzadko, choć oczywiście ma to miejsce. Wówczas taka osoba zupełnie nie interesuje się współżyciem i jednocześnie możemy mieć pewne obawy co do tego, czy nie jest to pierwszy objaw dopiero pojawiających się zaburzeń psychotycznych. Jak bowiem wiemy, osoby psychotyczne (przykładowo takie cierpiące na schizofrenię) mają bardzo obniżony popęd płciowy. Inaczej mówiąc, jeżeli lekarz-seksuolog ma rozpoznać hipolibidemię, to musi sprawdzić czy: osoba utraciła zainteresowanie czynnościami seksualnymi, masturbacją, czy jej obecny poziom aktywności jest niższy niż w przeszłości oraz, czy inicjuje ona kontakty seksualne.

Both comments and pings are currently closed.