Migdałki bardziej szkodą czy zapobiegają chorobą

Praktycznie każdy z nas ma migdałki, przynajmniej dopóki nie zdecyduje się na ich wycięcie. Jest to o tyle interesujące, że ten naturalny element naszego organizmu czasem zdaje się bardziej szkodzić, niż zapobiegać chorobom. Porady lekarskie, medycyna wyjaśniają, że migdałki to w istocie tkanka limfatyczna, której celem jest niszczenie drobnoustrojów. Istnieje podział na te gardłowe i podniebienne – główna różnica to możliwość ich obserwacji. Stanu tych pierwszych nie da się ocenić bez specjalnych narzędzi, z kolei w przypadku tych drugich możliwa jest prosta obserwacja jedynie z pomocą oczu. Porady lekarskie, medycyna twierdzą, że rolą migdałków jest wytwarzania komórek, które wspierają układ odpornościowy. Dlaczego zatem czasem konieczne jest ich usunięcie? Jeśli infekcje występują często, ostatecznie migdałki nie dają sobie z tym rady i stają się po prostu siedliskiem bakterii. Jest to widoczne zwłaszcza u dzieci, których wiek wynosi od 3 do 10 lat. Im człowiek starszy – tym mniejsze ma migdałki, a tym samym ich rola jest coraz mniej istotna. Ostatecznie ich usuwanie przestaje być konieczne, gdyż układ odpornościowy jest na tyle silny, że nie pozwala na zajęcie ich przez bakterie. Dlatego też, jeśli nie chcemy, aby nasz syn czy córka miał wycinane migdałki w przyszłości – postarajmy się o to, aby nie przeziębiał się.

Both comments and pings are currently closed.